Aranżując wnętrze i kupując oświetlenie do salonu bardzo dużą wagę przykładamy do wyglądu. Wszystko ma być przede wszystkim ładne i nowoczesne. Lecz zaraz obok tego kryterium, znajdują się kolejne – funkcjonalność i oszczędność. Te dwie ostatnie cechy szczególnie dotyczą oświetlenia. Dlatego jeśli nie chcemy wydawać fortuny za pięknie oświetlone wnętrza, to powinniśmy zdecydować się na żarówki energooszczędne.

Choć cena żarówki energooszczędnej może niektórych zrazić, ponieważ jest ona kilkukrotnie większa od ceny zwykłej żarówki, to jest coś o czym warto pamiętać. Otóż cena ta jest jednorazowa i szybko nam się zwróci w postaci niższych rachunków za prąd. Żarówki energooszczędne potrafią zużyć nawet 80 procent mniej energii niż tradycyjna żarówka. Pod warunkiem, że będzie odpowiednio używana. A oznacza to, że po zapaleniu musi palić się co najmniej godzinę, gdyż najwięcej prądu pobiera w chwili, kiedy się rozgrzewa. Sprawdzi się zatem jako oświetlenie pokoju dziennego, salonu czy kuchni. Zdecydowanie nie nadaję się natomiast do łazienki, w której światło zapala się często, ale na krótko.

Żarówka energooszczędna a lampa

W przypadku aranżacji nowoczesnego pomieszczenia, w której design odgrywa ogromną rolę, możemy wybrać żarówki energooszczędne w oryginalnych kształtach. Przykładowo w lampach nocnych efektownie wyglądają tzw. świeczki. Z kolei wybierając kinkiety do salonu, możemy skusić się na kule, która ponadto, że ładnie się prezentuje to uważana jest, jako jednak z najtrwalszym żarówek energooszczędnych. Jej żywotność sięga bowiem nawet dziewięciu lat. Kupując żarówkę, musimy też wiedzieć do jakiego rodzaju lampy ją wkręcimy. Jeśli lampa będzie zapalana co najmniej codziennie, to liczba włączeń i wyłączeń żarówki musi być duża. W innym razie żarówka szybko będzie nadawała się do śmieci. Większa liczba włączeń wiąże się to co prawda z nieco wyższą ceną, ale jeśli zdecydujemy się na zakup tańszej wersji, to po prostu szybciej będziemy musieli wybrać się po zakup drugiej. A zatem takie rzekome oszczędzanie jest nieopłacalne. A przecież inwestycja jest na lata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *